Wybór pędzli i wałków do malowania jest ogromny. W sklepie możemy mieć problem z zakupem, a nie zawsze jest kogo się poradzić. Jaki wałek do malowania ścian sprawdzi się najlepiej? Może lepiej postawić na tradycyjny pędzel? Malowanie natryskowe? Alternatywa do przemyślenia. Sprawdzamy, jakie są wady i zalety poszczególnych rozwiązań. Co i jak wybrać, by nie przepłacić, komfortowo i sprawnie malować, a przede wszystkim, by efekt końcowy odpowiadał naszym oczekiwaniom.

Jaki wałek do malowania ścian sprawdzi się w moim domu

Wałki, które dostępne są na rynku, różnią się najczęściej średnicą i rodzajem pokrycia. Do gęstych farb i gładkich powierzchni najlepiej wybrać wałki o krótkim włosiu. To dłuższe sprawdzi się w przypadku chropowatych powierzchni, jak i malowania ścian z zastosowaniem rzadkich farb. Gdy w grę wchodzą fantazyjne efekty dekoracyjne i każdy szczegół ma znaczenie, warto rozważyć zakup wałków gąbkowych bądź wałków przeznaczonych specjalnie do dekoracji.

Jaki wałek do malowania ścian, gdy chcemy szybko uporać się z remontem? Stosunkowo duży, jeśli liczmy na malowanie sporych powierzchni, bez zbędnych zakamarków i wielu załamań. I o ile nie zależy nam na mocno precyzyjnym efekcie. W innym wypadku taki najzwyklejszy i najprostszy wałek, nie usatysfakcjonuje nas.

W przypadku farb wodorozcieńczalnych poleca się stosowanie wałków z futra baraniego lub pluszu nylonowego. Lakiery i farby rozpuszczalnikowe nie kłócą się z wałkami moherowymi, welurowymi bądź gąbkowymi.

Wałek do malowania ścian… elektryczny

Tradycyjne malowanie ścian wiąże się z koniecznością nieustannego pochylania się do kuwety i nabierania farby. Poza tym samo malowanie trwa dość długo. Ciekawym rozwiązaniem jest wałek elektryczny. Samoistnie zasysa farbę, która wężykiem dostarczana jest do wałka. Pilot umieszczony na wysięgniku pozwala regulować ilość zasysanej farby, jak i ilość, która ma trafić na ścianę. Teleskopowa rączka sprawdzi się za to doskonale, gdy przyjdzie nam uporać się z odświeżaniem sufitu.

Eliminujemy zbędne chlapanie, oszczędzamy czas zarówno na malowaniu, jak i późniejszym sprzątaniu. Co więcej, taki elektryczny wałek można zanurzać bezpośrednio w pojemniku z farbą, zatem kuweta staje się zbędną.

Kiedy pędzel?

Pędzel to najbardziej tradycyjne rozwiązanie. Najtańsze i najprostsze. Łatwość malowania i prostota dotarcia do trudno dostępnych miejsc. Dobre wykorzystanie farby i idealny sposób na pokrycie nie do końca gładkiej ściany. Niestety ta metoda jest najbardziej czasochłonna, a do tego po malowaniu pędzlem, pozostają sznary, czyli nieestetyczne ślady.

Ostateczny wybór musi być zależny nie od naszych upodobań, ale rodzaju podłoża, które będziemy malować. Wielkości powierzchni, liczby zakamarków czy szczelin, w które trzeba dotrzeć. Do tego zwracamy uwagę na rodzaj farb i lakierów, jakie służą nam do malowania. Od tych elementów zależeć będzie, jaki wałek do malowania ścian sprawdzi się najlepiej, a kiedy efektywniejszym rozwiązaniem będzie nakładanie farby pędzlem.

Ocena